Jeśli kogoś nie interesują wstępy, możecie ominąć kolejne ileś tysięcy linijek tekstu.
Eiceiw? Ęibul ćiwóm do ułyt. Do usazc ijcakaw (2 atal umet) ęlgąic ot ęibor. Uknoip - małaimuzorz ejowT !Aineiwordzop w mintatso eicśop.
^ Pewnie pomyślałeś/aś: to pewnie coś po japońsku! Otóż nie, toż to czysty #połlysz
Może i temat nie każdemu odpowiada - ale ostatnio mam niezła fazę, może i nawet obsesję, na punkcie japońskich kreskówek (w sumie nawet nie wiem - można nazwać anime kreskówką? Chyba tak, nie? Raczej na pewno). Moim ulubionym gatunkiem jest oczywiście FANTASTYKA i ROMANS oraz KOMEDIA, co stanowi może i dziwne połączenie, ale anime łączące (
Coś więcej o anime na pewno napiszę, bo tak. Chce mi się. Jakiś inny głupi post.
Jak to się zaczęło? Skrócona historia z mej perspektywy:
" (STOPIEŃ I) Głupie anime, głupie, czemu się tym ludzie jarają!? Przecież to głupie jak kupa orki!!!
(STOPIEŃ II) NO NIE, nawet moja najlepsza przyjaciółka?? Ona też? Co takiego jest w tym anime?
(STOPIEŃ III) <wreszcie obejrzała jeden odcinek swego pierwszego anime (Green Green, dla ciekawych - porąbane ecchi)> Całkiem fajne. Strasznie głupie. Ale, do jasnej choinki, fajne.
(STOPIEŃ IV) HYAUAU SNSNJKDJNKSJKN AMLALMKALKM OTAKUU DO ATAKUU
Właściwie każde anime oglądam w min. tydzień, maximum nawet rok. Serio, jak na razie obejrzałam tak naprawdę mało anime. Ile? 4? 3? -_- Za to oglądam.. y... 8 naraz? A planuję z tysiąc? Tak to wygląda. Ale oglądam, oglądam.
Wiem, mały numerek - 3, ale dla ciekawych moich animowych oglądowisk - możecie zajrzeć TUTAJ. Moje konto na AnimeZone. Wybrałam tak mało, bo mam 3 anime, które wielbię i kocham i tak dalej, resztę lubię. Tylko.
Koniec tego, do cholery, NAPRAWDĘ BARDZO KRÓTKIEGO "WSTĘPU".
MIEJSCE III
Kamisama Hajimemashita.

(SPOKO ONA NIE MA TAKICH OCZU)
Uwielbiam pana Tomoe, wejścia pana Kuramy, panią Nanami i naukę gry na flecie Mizukiego.
W skrócie - romans, fantasy, takie tam. Ale przede wszystkim: komedia. Taki ze mnie flaczek od śmiechu podczas oglądania, że łohoho.
Polecam z całego serca, bo nie ma chyba sympatyczniejszego anime. KOCHAM. Genialne.
MIEJSCE II.
Fairy Tail.
Wcisnęłabym to również na pierwsze, bo jednak mam OGROMNY sentyment.
Tu już mamy Shounen (dla niewtajemniczonych: z założenia dla małych chłopaczków), fantastyka, magia, miliardy walk i emocjonująca fabuła.
Jednak naprawdę tylko 1 sezon i początek drugiego są naprawdę genialne. Bo teraz jest Tartaros arc i nie mogę tego oglądać, nie wiem, suche żarty, inne studio, wkurzające wszystko, w ogóle czarna dupa przepaść. Pierwszy sezon oglądałyśmy w wakacje 2015 z siostrą, dosłownie 15 albo 20 odcinków dziennie, jeśli to w ogóle możliwe, po prostu zupełna rozłąka z rzeczywistością. Ach, stare, dobre Fairy Tail... wróć!
MIEJSCE I.
FullMetal Alchemist (2003)
MOJA SIOSTRA PODUSZKĘ Z TYM:

Wielka. Faza. Na. To.
Serio, kocham to tak bardzo. Całe szczęście, przede mną jeszcze pełno odcinków i cały Brotherhood, czyli takie jakby odgrzanie kotleta, tylko tym razem bardziej trzymając się mangi.
Jestem na 40 odcinku, ale znam całą serię na pamięć, bo siostra zdradziła wszystko -,-
Pełne akcji (niestety - NIE ROMANS! T_T), czasami smutne, niegłupie, anime fantasy. Opowiada o historii dwóch braci - Alphonse'a i Edwarda Elric w świecie alchemii. Chłopcy chcą odzyskać swoje ciała, które stracili po nieudanym przeprowadzeniu ludzkiej transmutacji. I w ogóle. Śmieszne często. Zarąbiste.
W sumie napisałabym coś więcej, ale jutro sprawdzian z chemii i kartkówka z niemca! Wyobrażacie sobie? MASAKRA.
Także na tyle z opisów.
ENVYYYYYYYYYYY
<3
DLA JASNOŚCI: TO CHŁOPAK!!!!!111
DLA JASNOŚCI: TO CHŁOPAK!!!!!111
A teraz szybko kończę, nie chcę dostać pały.
Do zobaczenia w następnym poście! Mam pomysł na dziwną serię!
A Wy? Lubicie anime? Jakie jest Wasze TOP 3? Macie jutro sprawdzian z chemii?
~Alczens.




